ZBIÓRKA ZAKOŃCZONA

Aktualizacja [12.09.2019]

Dostaliśmy cudowną wiadomość ! Pan Nicholas jest już po operacji i ma się dobrze!Chcielibyśmy podziękować z całego serca wszystkim tym, którzy pomogli nam w ratowaniu życia Nicholasa. Była mega, mega trudno, ale udało się! Podziękować chciała Wam również s. Wiktoria pisząc w liście:
„Jeszcze raz dziękujemy za wsparcie i ogromną pomoc, która uratowała życie Pana Nicholasa.
Z modlitwą
S.Wiktoria”

Kochani, zdarzyła się bardzo ważna rzecz! Nasze zbiórki przyborów szkolnych, mleka i innych artykułów dla dzieciaków, które udało się zorganizować dzięki Waszym wielkim sercom i które sukcesywnie wspomagają potrzebujące osoby z Tanzanii, doprowadziły nas do poznania pewnego człowieka…

Pan Nicholaus to 41-letni Tanzańczyk, ojciec i dziadek – możecie go poznać w filmiku na końcu posta. Jedyna osoba utrzymująca rodzinę, podopieczny Ośrodka Zdrowia św. o. Pio prowadzonego przez siostry elżbietanki – misjonarki z Polski, z którymi współpracujemy. W ramach misji sióstr, które z wielkim oddaniem opiekują się na miejscu chorymi i potrzebującymi, oraz pomocy miejscowych i polskich lekarzy, Pan Nicholaus przeszedł badania i konsultacje. Zgłosił się z dusznościami, z trudnościami w wysiłku fizycznym (mógł przejść ok. 50 m bez problemów), kołataniem serca i uciskiem w klatce piersiowej. Lekarze postawili diagnozę i wprowadzili leczenie farmakologiczne, ale już wtedy było wiadomo, że to poważna wada serca i jak najszybciej trzeba będzie zrobić operację, na którą został skierowany.  Niestety na tę operację nie ma środków. Gdy Pan Nicholaus pojawił się w marcu tego roku na kontroli, bez duszności mógł przejść już tylko kilka kroków, jego stan się pogorszył, pojawiło się krwioplucie. Lekarze powiedzieli jasno: wada serca ma charakter nieodwracalny i postępujący, a niewykonanie operacji pozostawi mu kilka miesięcy życia. Nie możemy mu nie pomóc! Otwieramy zbiórkę #SerceTanzanii i w tej nagłej sytuacji wręcz błagamy Was o wsparcie! Musimy zebrać 10 000 000 TSH (tanzańskich szylingów), co przekłada się na ok. 4 000 euro, a więc ponad 17 000 zł. Jak najszybciej. Inaczej Nicholaus w przeciągu kilku miesięcy umrze.  serca wciąż biją. Zatrzymanie choć jednego z nich bez żadnych prób ratunku, gdy pojawia się taka szansa i razem możemy zrobić wiele, by je ratować, to sprzeciw wobec wzajemnej miłości, która winna nas skłaniać ku sobie. Tak prosto. Codziennie siostry elżbietanki, lekarze, wolontariusze z naszego kraju pokonują mnóstwo trudności, o których nawet nam się nie śni, i próbują ratować te serca w Tanzanii. Jeśli zdarzyło się, że połączył nas obecny czas, sytuacja, człowiek, Wasze wsparcie w czasie zbiórek, potrzeba – musimy zrobić wszystko, co możliwe. Jesteśmy razem, tylko razem mamy SUPER MOCE, którymi codziennie wspieramy i ratujemy tyle osób. Zobaczcie, ile dobra udało się już dzięki Wam uczynić! Uratujmy razem Nicholausa!

ZBIÓRKA NA ŚLUBIE

Drodzy Nowożeńcy! Podzielcie się radością swojego święta z innymi! Poproście swoich Gości, aby zamiast pięknych bukietów, przeznaczone na ich zakup kwoty przekazali na cele realizowane przez naszą Fundację.

Nasze Wolontariuszki przeprowadziły zbiórkę charytatywną po ślubie Agnieszki i Michała, którzy postanowili, że zamiast tradycyjnie wręczanych przez gości kwiatów, pragną wesprzeć najbardziej potrzebujących. Zebrane pieniążki zostaną przekazane na pomoc naszemu Podopiecznemu Oliwierkowi. Dziękujemy Młodej Parze za tak piękny gest. Składamy życzenia wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze Życia!

ZBIÓRKA ZAKOŃCZONA

Darii urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Rodzice otrzymali wiadomość,że Darii nie będzie chodził. Jednak dzięki pracy rodziców chłopiec samodzielnie zaczął jeść posiłki, chodzi do przedszkola uczy się mówić. Aby stan Darii się polepszył potrzebował podania toksyny botulinowej.